„Inner Bridges: Analytical Work with Children, Adolescents and Young Adults” Bucharest 4-7/06/26

Inner Bridges – konferencja o analitycznej pracy z dziećmi, młodzieżą i młodymi dorosłymi w Bukareszcie

W dniach 4–7 czerwca 2026 roku w Bukareszcie odbyła się międzynarodowa konferencja „Inner Bridges: Analytical Work with Children, Adolescents and Young Adults”, poświęcona analitycznej pracy z dziećmi, młodzieżą i młodymi dorosłymi.

Było to wyjątkowe wydarzenie, ponieważ zostało zorganizowane wspólnie przez cztery towarzystwa analityczne: SP Jung i SRAJ z Rumunii, Slovenian Association for Analytical Psychology (SZAP) oraz Polskie Towarzystwo Psychoanalizy Jungowskiej (PTPJ).

Miałam zaszczyt być członkinią komitetu organizacyjnego konferencji, wspólnie z Emą Diaconu, Ilincą Bălaș i Mancą Švarą. Przez cztery dni ponad stu analityków, psychoterapeutów, osób szkolących się oraz innych specjalistów z wielu krajów i towarzystw jungowskich spotkało się, aby wspólnie myśleć o wyzwaniach współczesnej pracy analitycznej z najmłodszymi pacjentami i ich rodzinami.

Most jako symbol spotkania

Centralnym obrazem konferencji był most – symbol łączenia tego, co pozornie oddzielone: różnych obszarów psychiki, przeciwieństw, doświadczeń, ludzi i perspektyw.

Drugim ważnym obrazem był solidny kontener, czyli przestrzeń zdolna pomieścić trudne doświadczenia, emocje i różnorodność ludzkich historii.

Te dwa obrazy – most i kontener – towarzyszyły nam przez całe cztery dni. Stały się również metaforą samego procesu analitycznego: budowania połączeń pomiędzy tym, co świadome i nieświadome, pomiędzy cierpieniem i twórczością, pomiędzy doświadczeniem jednostki a relacją z drugim człowiekiem.

W pewnym sensie sama konferencja stała się takim kontenerem – miejscem, w którym można było pomieścić różnorodne doświadczenia kliniczne, emocje i pytania, a następnie wspólnie je opracowywać i nadawać im znaczenie.

„Bridge over death”

Podczas konferencji miałam również możliwość wygłoszenia wykładu plenarnego pt.:

„Bridge over death: linking symbols and linking phenomena in Jungian analysis of children with autism spectrum disorder”

Wystąpienie było poświęcone moim wieloletnim doświadczeniom w pracy analitycznej z dziećmi ze spektrum autyzmu oraz rozwijanej przeze mnie koncepcji „linking phenomena” i „linking objects” – zjawisk i obiektów, które mogą umożliwiać budowanie relacji, komunikacji i psychicznego połączenia z dzieckiem.

Tytułowy „most nad śmiercią” odnosił się do szczególnego rodzaju doświadczenia zerwania więzi – zarówno w relacji z drugim człowiekiem, jak i z własnym światem wewnętrznym. W pracy z dziećmi w spektrum szczególnie ważne staje się poszukiwanie sposobów, w jakie możliwe jest ponowne nawiązanie kontaktu, kiedy tradycyjne formy komunikacji i symbolizacji okazują się niedostępne.

Była to dla mnie również okazja do podzielenia się fragmentem pracy nad teorią, którą rozwijam od kilku lat, łącząc perspektywę psychologii analitycznej z doświadczeniami klinicznymi dotyczącymi spektrum autyzmu.

Bogaty program kliniczny

Program konferencji obejmował osiem wykładów plenarnych, 21 prezentacji przypadków klinicznych oraz trzy warsztaty.

Wśród wykładowców znaleźli się między innymi Francesco Bisagni, Caterina Vezzoli, Batya Brosh Palmoni, Jay Barlow, Eva Pattis Zoja, Oksana Zaleska, Manca Švara, a także ja – z prezentacją dotyczącą pracy jungowskiej z dziećmi w spektrum autyzmu.

Szczególnie cenne były dla mnie prezentacje przypadków klinicznych. Pokazywały one, jak różnorodne mogą być drogi rozwoju psychicznego dzieci i młodych ludzi oraz jak wiele wymaga od terapeuty gotowość do pozostawania przy tym, co jeszcze nie zostało nazwane, zrozumiane czy zsymbolizowane.

Ważną częścią programu były również warsztaty, w tym prowadzony przez Evę Pattis Zoja i Mihaelę Drăgan warsztat sandplay, poświęcony między innymi przestrzeni ciszy oraz doświadczeniu „grupowej psychiki”.

Spotkanie ludzi i idei

Konferencja była czymś więcej niż tylko wydarzeniem naukowym.

Rozmowy prowadzone podczas sesji, wspólne posiłki, spotkania wieczorne, warsztaty i nieformalne dyskusje pozwoliły nawiązać nowe relacje zawodowe i osobiste. Dla mnie szczególnie ważne było doświadczenie współpracy ponad granicami poszczególnych towarzystw i krajów.

Organizacja konferencji była dużym przedsięwzięciem, wymagającym połączenia wielu różnych perspektyw, doświadczeń i sposobów pracy. Jednocześnie właśnie ta różnorodność okazała się jej ogromną wartością.

Inner Bridges było konferencją, która w pewnym sensie sama zbudowała mosty, o których mówił jej program.

Mosty pomiędzy krajami i towarzystwami, pomiędzy teorią a praktyką kliniczną, pomiędzy doświadczeniem analityków a światem dzieci i młodych ludzi, z którymi pracujemy.

Co pozostaje po konferencji?

Po spotkaniach w Bukareszcie pozostaje przede wszystkim poczucie, że dialog rozpoczęty podczas konferencji powinien być kontynuowany.

Praca analityczna z dziećmi, młodzieżą i młodymi dorosłymi wymaga szczególnej uważności, elastyczności i gotowości do poszukiwania nowych form kontaktu. Wymaga także umiejętności budowania bezpiecznego kontenera, który pozwala pomieścić to, co trudne, oraz mostów prowadzących ku relacji, symbolizacji i rozwojowi.

Cieszę się, że mogłam być częścią tego międzynarodowego spotkania – zarówno jako współorganizatorka reprezentująca Polskie Towarzystwo Psychoanalizy Jungowskiej, jak i jako prelegentka.

Mam nadzieję, że mosty zbudowane w Bukareszcie będą prowadziły dalej – do kolejnych spotkań, współpracy, badań i przede wszystkim do lepszego rozumienia dzieci i młodych ludzi, którym towarzyszymy w ich drodze rozwoju.

Inner Bridges – Bucharest, 4–7 June 2026.

Bridge over death. Linking symbols. Linking phenomena. Building connections.

Zapraszamy na VI seminarium z cyklu LABORATORIUM SANDPLAY

 „I nagle zrobiło się cicho – Sandplay Therapy w psychoterapii straty i żałoby.”

„Żadne nowe życie nie może powstać, mówią alchemicy, bez śmierci starego.

Porównują tę sztukę do pracy siewcy, który zakopuje ziarno w ziemi:

umiera ono bowiem tylko po to, by obudzić się do nowego życia.”

Carl Gustav Jung (Collected Works 16, Par. 467/1946)

Żałoba jest spowodowana stratą  osoby, która wnosiła w życie drugiego ważną jakość i wartość. Żałoba – choć jest trudnym i bolesnym procesem  – ma znaczącą wartość dla rozwoju osoby opłakującej stratę. Wymaga zniesienia cierpienia i bolesnego wycofania projekcji, jakim został obdarzony zmarły, a jednak finalnie jest procesem intensywnego wzrostu wewnątrzpsychicznego. Niekiedy jednak strata bliskiego przychodzi nieoczekiwanie. Niektóre osoby doświadczają 'traumatycznej straty’ w której łączące ze zmarłym uczucia i emocje zostają wyparte i stłumione tak, że aktywują  archetypową zbiorową treść, co wtórnie może mieć szkodliwy wpływ na zdrowie osoby, która doznała straty. Powikłanie procesu żałoby jest często spotykanym zjawiskiem w praktyce klinicznej i psychoterapeutycznej. Prowadzi do pojawienia się objawów, utraty libido, pojawienia się objawów depresyjnych i wyczerpania psychofizycznego. Na seminarium poświęconym zastosowaniu Sandplay Therapy w pracy z żałobą przyjrzymy się procesowi radzenia sobie ze stratą w obrazach i marzeniach sennych pacjentów. Na zajęciach zajmiemy się także pracą własną z ucieleśnionymi symbolami i praktycznym zastosowaniem analitycznych koncepcji  żałoby w pracy terapeutycznej z dziećmi i dorosłymi.

Prowadząca:  Agata Giza-Zwierzchowska (Szczecin) psycholożka, specjalista psychologii klinicznej, psychoterapeutka, psychoanalityczka jungowska International Association for Analytical Psychology, certyfikowana psychoterapeutka Sandplay (Individual Member ofInternational Society for Sandplay Therapy ), współautorka publikacji “Wprowadzenie do Terapii w Piaskownicy – Sandplay Therapy”

więcej informacji znajduje się na stronie Centrum Sandplay

V seminarium. Wewnętrzny świat traumy. Sandplay Therapy w leczeniu traum złożonych vol 2/3.

Zapraszam na drugą część seminarium z cyklu LABORATORIUM SANDPLAY :

Wewnętrzny świat traumy. Sandplay Therapy w leczeniu zaburzeń pourazowych u dzieci i dorosłych.

która będzie poświęcona tematyce

Traumy złożonej i jej specyfice w Terapii w Piaskownicy.”

Cykl 3 seminariów poświęcony psychoterapii zaburzeń pourazowych (posttraumatycznych) z zastosowaniem metody Sandplay Therapy zainicjuje pierwsze seminarium czerwcowe zogniskowane wokół traumy wczesnodziecięcej i relacyjnej. W ramach seminarium uczestnicy zapoznają się z symboliką, jaka pomaga pacjentom w ekspresji wewnętrznych pourazowych, rozszczepiających doświadczeń. Wspólnie przyjrzymy się opowieściom mitologicznym i baśniowym, które ilustrują archetypowe obrony jaźni oraz inne mechanizmy obronne prowadzące do rozszczepienia oraz wewnętrznej alienacji, których doświadczają pacjenci z zaburzeniami pourazowymi. Odbędzie się praca w parach, w grupie, a także prezentacja przypadku klinicznego, która będzie ilustrowała proces psychoterapii z zastosowaniem Sandplay prowadzący do reintegracji posttraumatycznej i powrotu pacjenta do zdrowia.

Termin:  30.09.2023

(10.00-18.00)

Opłata: 800 zł/seminarium

cz. 2 Kogo dotyczy „syndrom dziecka zastępczego”?

2 część artykułu „Syndrom dziecka zastępczego jako efekt traumy relacyjnej” Niebieska Linia 6/137/2021

Dług ocalonego – czy żyję ponieważ ktoś inny umarł?

Aleksandra była głęboko uzależniona od opiatów, kiedy zaszła w ciąże z przypadkowo poznanym mężczyzną. Po porodzie, syna oddała do adopcji. Po latach terapii udało jej się wyjść z nałogu, odbudować swoje życie i urodzić kolejne, tym razem już upragnione dziecko. Mały Patryk był “cudownym dzieckiem”. Zaskakiwał bystrością nauczycieli i dystansował w konkursach naukowych swoich rówieśników. Dorosły – został jednym z lepszych lekarzy w mieście. Pracował z poświęceniem, pomimo tlącej się w jego duszy depresji którą pogłębiały kolejne rozpady jego osobistych związków…

Wiele zastępczych dzieci żyje spłacając dług ocalonego. Jedni poświęcają się dla innych, inni nie szanują swoich granic, wchodząc w powikłane relacje intymne i dokonując nieświadomej pokuty za niezawinioną śmierć rodzeństwa. Poczucie winy Ocalonego jest wszechobecną, nieuświadomioną rzeczywistością każdego zastępczego dziecka. Dziecko, które zastępuje zmarłego brata czy siostrę, ma bowiem irracjonalne poczucie winy za to, że przeżyło. Wszystkie rodzeństwa rywalizują o miłość matki. Każde dziecko nieświadomie chce być tym jedynym i pierwszym. Jednak martwy pierworodny brat lub siostra nakłada na to tak zwane zwycięstwo poczucie winy. W takich okolicznościach zastępcze dziecko nigdy nie może skraść serca swojej matki. Dlatego jego starania nigdy się nie kończą. Ma niekończące się poczucie, że jest “niewystarczająco dobre” .

Pominięcia diagnostyczne

Syndrom Dziecka Zastępczego zazwyczaj jest pomijany przez psychologów i psychoterapeutów podczas pracy z pacjentem. Jest uznawany za mało istotny lub wręcz pozostaje nieodkrytym faktem z życia pacjenta. Tymczasem jest to bardzo istotny parametr kliniczny mający wpływ na rozumienie problematyki pacjenta i przebieg jego psychoterapii. Z Syndromem Dziecka Zastępczego w mojej kilkunastoletniej praktyce klinicznej i psychoterapeutycznej spotkałam się wielokrotnie. U jednych pacjentów ukrywały go nękające latami zaburzenia depresyjne, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, psychosomatyczne symptomy i lęki. U drugich nawracające uporczywe myśli związane ze śmiercią, które nie miały specyficznego źródła. U innych masywne poczucie winy towarzyszyło im latami i nie poddawało się wielokrotnym próbom analizy i przepracowania. Syndrom Dziecka Zastępczego powoduje w wielu przypadkach traumę relacyjną. Zaburzenie to ma genezę we wczesnym okresie rozwoju i jest związane ze stylem przywiązania, który konstytuuje się w psychice dziecka poprzez to jak opiekun reaguje na jego potrzeby, które niemowlę sygnalizuje matce płaczem. Rodzic w emocjonalnym zamrożeniu odtrąca nieświadomie “zastępcze” dziecko lub projektuje na nie wiele nieświadomych fantazji i pragnień które były adresowane do jego poprzednika. Jeśli matka (lub inny opiekun) z powodu depresji lub emocjonalnego zamrożenia nie reaguje adekwatnie na płacz dziecka, zaczyna ono wycofywać się do wewnętrznych archetypowych obron i zamykać na zewnętrzny świat. Taka zaburzona komunikacja wytwarza w dziecku mechanizm poczucia odrzucenia i głębokiej emocjonalnej frustracji. Stan tego dojmującego braku często prowadzi do wykształcenia się somatyzacji i zaburza rozwój mechanizmów obronnych co dalej ujawnia się trudnościami w przystosowaniu się do wymagań w pierwszych latach szkolnych lub dorosłości. Dziecko czuje się zagrożone przez środowisko, na kolejnych etapach rozwoju i często nie potrafi budować zdrowych relacji ze swoimi rówieśnikami.

Syndrom Pokolenia Zastępczego

Psychologiczne skutki traumy zawierają się w ludzkim DNA poprzez kolejne cztery pokolenia. Masowe zagłady które miały miejsce w poprzednim wieku, nadal są obecne w symptomach, snach i fantazjach tych, którzy współcześnie korzystają z psychoterapii. Schellinski (2016) pisze o Syndromie Pokolenia Zastępczego mając na uwadze to, że II wojna światowa doprowadziła do śmierci około siedemdziesięciu dwóch milionów ludzi. Liczba ta obejmuje wiele milionów dzieci, które zaginęły, zostały zabite lub zagłodzone. Ponad półtora miliona żydowskich dzieci zostało zamordowanych w nazistowskich obozach koncentracyjnych. Nie mamy danych ilościowych, które ukazywałyby ile narodziło się w ich miejsce zastępczych dzieci. Oglądamy tylko czubek góry lodowej tego demograficznego zjawiska w biografiach pacjentów. Historie rodzinne ukazują dobitnie, że pragnienie zastąpienia dziecka w rodzinach było w historii ludzkości i nadal jest powszechne.

Psychoterapia traumy relacyjnej w kontekście Syndromu Dziecka Zastępczego

Przepracowanie skutków traumatycznych przeżyć z przeszłości jest jedynym sposobem na odzyskanie własnego życia przez dorosłe zastępcze dzieci. Poczucie winy, pustka wewnętrzna, niskie poczucie własnej wartości, brak kontaktu z własnymi potrzebami to tylko niektóre z wielu możliwych symptomów traumy relacyjnej dotykającej zastępcze dzieci. Traumatyczne, nieuświadomione dziedzictwo jest żywe i destrukcyjnie oddziałuje przez ich całe dalsze, dorosłe życie, dopóki ktoś nie pomoże je odkryć i zwerbalizować. Istnieje jeszcze możliwość przeciwdziałania wystąpieniu Syndromu Dziecka Zastępczego poprzez ofertę psychoterapii skierowaną do matek po stracie okołoporodowej, a także ciężarnych w kolejnych, po stracie ciążach. Psychoterapia tego typu powinna uwzględniać wspieranie doświadczenia żałoby m.in. poprzez nadanie znaczenia dla współistnienia żywych i zmarłych niemowląt w procesie terapeutycznym. Dla matki istotnym jest, aby pozostać w kontakcie emocjonalnym ze swoim utraconym dzieckiem i wspomnieniami o nim. Ważne, aby kobieta mogła włączyć to doświadczenie do sekwencji ważnych, budujących jej tożsamość wydarzeń biograficznych. Jest to warte podkreślenia, ponieważ takie doświadczenie zazwyczaj bywa pominięte w trakcie psychoterapii, co często prowadzi do obarczenia dziecka, które jest w drodze. Podobnie istotne jest uwzględnienie w psychoterapii przepracowania tajemnicy, która jest związana z aborcją, terminacją ciąży lub oddaniem dziecka do adopcji, które poprzedzają narodziny zastępczych dzieci. W tym przypadku, tak jak i powyżej, ważne jest aby pomóc przywrócić doświadczenie utraconych dzieci ich matkom i włączyć je do biografii całej rodziny.

*** imiona wszystkich osób wymienionych w artykule zostały zmienione dla zaufania ich poufności

Bibliografia

Cain A. C. & Cain B. S. (1964). On replacing a child. Journal of the American Academy of Child Psychiatry, 3(3), 443-456.
Macfie J., Fitzpatrick K., Rivas E., & Cox M. J. (2008). Independent influences on mother-toddler role reversal: Infant-mother attachment disorganization and role reversal in mother’s childhood. Attachment and Human Development, 10, 29-39.
Schellinski K., (2016) Is a Replacement Child part of a cultural Complex in the European Psyche?, W: Europe’s Many Souls, pod red. Rasche J., Singer T., Spring Journal Books, 377-406

Autorka: Agata Giza-Zwierzchowska – dr n. med., psycholog kliniczny, certyfikowana psychoterapeutka, Router w International Association for Analytical Psychology (IAAP)

Kogo dotyczy”Syndrom dziecka zastępczego” ?

„Syndrom dziecka zastępczego jako efekt traumy relacyjnej” Niebieska Linia 6/137/2021 Autor publikacji: Agata Giza-Zwierzchowska

Szeroko rozpowszechnione choć nadal mało znane zjawisko psychologiczne…

Strata dziecka jest jedną z najdotkliwszych ludzkich strat. Rodzice którzy jej doświadczyli często mówią, że “sprawia ból który nigdy nie gaśnie. Jedyne co można zrobić to nauczyć się z nim żyć.” Z punktu widzenia psychologii klinicznej, możemy określić taki stan jako nierozwiązana lub traumatyczna żałoba, która nie prowadzi do tak bardzo potrzebnych dla ducha doświadczeń: żalu, akceptacji i pożegnania. Jednym z patologicznych rozwiązań takiej żałoby jest Syndrom Dziecka Zastępczego (SDZ) – szeroko rozpowszechnione, choć nadal mało rozpoznane zjawisko psychologiczne owocujące traumą relacyjną. Dopiero w ostatnich latach odkrywamy jak syndrom ten znacząco wpływa na rozwój rzeczywistości psychicznej oraz osobowości osób, które urodziły się na skutek świadomej decyzji rodzica motywowanej chęcią zastąpienia innego, niedawno zmarłego lub utraconego potomka. Syndrom ten został po raz pierwszy opisany w 1974 roku przez Cain&Cain (Schellinski 2016). W wielu kolejno powstających definicjach pojawiały się zarówno “zastępstwa” realnie zmarłego lub abortowanego i terminowanego dziecka, jak i oddanie dziecka do adopcji a także utrata spodziewanego zdrowego dziecka spowodowana jego upośledzeniem rozwoju którego rodzice także są w sytuacji symbolicznej żałoby lub jej wyparciu.

Strata i dar. Zamrożenie żałoby

Anna narodziła się tuż po śmierci starszego, 4 -letniego brata który zmarł gdy jej matka była w szóstym miesiącu ciąży. Choć nie została poczęta aby go zastąpić, jej rodzice gorąco pragnęli aby jej pojawienie się na świecie zmniejszyło ich stratę. Wszystkie rodzicielskie nadzieje i projekcje zostały nieświadomie przeniesione na jej osobę. Puste łóżeczko brata Anna wypełniła swoim istnieniem, jednocześnie zawierając wielką pustkę którą pozostawił po sobie ten, który był przed nią.

“Przecież nie możesz się smucić kiedy jesteś znowu w ciąży! Nowe dziecko wynagrodzi ci stratę tamtego” słyszą kobiety które utraciły jedno dziecko i są ponownie w ciąży. Tracą wewnętrzne rozeznanie w tym, co dzieje się w ich emocjach. Doświadczają bowiem jednocześnie zarówno żałoby, jak mają świadomość daru od losu. Sytuacja ponownego zajścia w ciążę uniemożliwia im pełne doświadczenie żałoby po pierwszym dziecku, utrudnia jej przebieg. Zjawisko to nasila się dodatkowo pod wpływem swoistej zmowy milczenia, która niczym mgła spowija otoczenie ciężarnej. Wszyscy chcieliby, aby nie doświadczała trudnych emocji w obawie, że mogłaby zaszkodzić tym dziecku, które w sobie nosi. Płakać czy cieszyć się? – kobiety odczuwają wewnętrzny konflikt, który nierozwiązany musi ulec zamrożeniu, zaprzeczeniu lub wyparciu. Otoczenie także zaprzecza stracie. Wszyscy pragną zapomnieć o tym, które odeszło.

Zapomnij o przeszłości

Pragnienie zapomnienia przeszłości i zawierającej się w niej śmierci, zapomnienia trudnej i bolesnej straty jest wpisane w indywidualną nieświadomość dziecka zastępczego. Rodzic pragnie zapomnienia. Pragnie zastąpić śmierć życiem. Chce zapomnieć to, co odebrał mu los. Ten ukryty przekaz ma znaczący wpływ na kształtowanie się tożsamości dziecka zastępczego, rozwój jego mechanizmów obronnych oraz struktury osobowości.

Kim jestem

Marta była “późnym” i wyczekanym dzieckiem swoich rodziców. Matka przed jej narodzinami wielokrotnie zachodziła w ciąże i traciła je. Po wieloletnich staraniach w końcu narodziła się Marta która – ku radości rodziców – była śliczną dziewczynką oraz równocześnie mądrym, odważnym i błyskotliwym dzieckiem – jak wyobrażeni przez matkę bracia, których ta nie zdołała donosić. Kruczoczarne włosy Marty rosły szybko. Jednak jej mama uważała że są słabe i nalegała aby je regularnie obcinać jej “na chłopaka”. W końcu w wieku 7 lat dziewczynka złapała nożyczki fryzjera i nie pozwoliła na to. To był jej pierwszy krok do tego, aby stać się sobą.

Prawdziwa tożsamość zastępczego dziecka zostaje zrepresjonowana. Zostaje pomieszana z cechami dziecka, które odeszło: często dziecka o innej płci, innym wyglądzie lub innym temperamencie. Dziecko “substytut” otrzymuje nieświadome zadanie do wypełnienia: wynagrodzić rodzicom stratę. Tak rodzi się archetypowy bohater, który nieświadomie usiłuje zawrzeć w swoim życiu właściwości i pamięć o zmarłym rodzeństwie. Może stać się słynnym politykiem, aktorem czy naukowcem. W biografiach wielu znanych osób znajdujemy informacje o tym, że byli oni zastępczymi dziećmi: Elvis Presley, Herman Hesse, Salvador Dali, Carl Gustaw Jung, Sigmund Freud, Katherine Hepburn,… To zaledwie początek długiej listy zastępczych dzieci, które stały się twórcami kulturowego dziedzictwa świata. Schellinski metaforycznie twierdzi, że zastępcze dziecko ma trzy drogi rozwoju osobistego: zostanie artystą, szaleńcem lub psychologiem. Wszystkie te ścieżki rozwoju zakładają konieczność zmierzenia się z nieświadomym dziedzictwem oraz trudności w indywiduacji. Na poziomie nieświadomym zastępcze dziecko nosi bowiem w sobie pomieszane i przemieszczone ze zmarłego dziecka rodzicielskie projekcje. Jego nieświadomość indywidualna zawiera w sobie także “martwą diadę matka-dziecko” czyli swojego poprzednika i rodzica. Matka w żałobie – najczęściej emocjonalnie nieobecna – staje się wewnętrznym obiektem dziecka. Nieobecna matka jest doświadczana jako “martwa matka”. Badania Heller i Zeanah (1999) na niemowlętach urodzonych po stracie ukazują, że wzorce przywiązania zastępczych dzieci zazwyczaj są ambiwalentne lub zdezorganizowane (Macfie et al 2008). Zależność i lgnięcie do nieobecnej emocjonalnie matki zostaje w dziecka zachowaniu pomieszane z lękiem i poczuciem odrzucenia. Badania te przynoszą także wiele nadziei. Autorzy odkryli bowiem, że kiedy badane przez nich matki skorzystały z pomocy psychoterapeutycznej w okresie żałoby po stracie dziecka wówczas u dzieci urodzonych zastępczo odsetek ambiwalentnego i zdezorganizowanego przywiązania występował rzadziej.

Dziecko ratuje matkę

Ciąża po stracie pełni często funkcję terapeutyczną. Strata dziecka wywołuje u wielu matek głęboki kryzys prowadzący do dezintegracji psychicznej. W tym kontekście, kolejne dziecko jest swoistym lekarstwem, nierzadko stając się nawet “depozytem” na niezintegrowane części psychiki matki. W rodzinach zastępczych dzieci spotykamy parentyfikację, czyli odwrócenie ról. Dzieci w ramach tego mechanizmu dbają o dobrostan psychiczny swoich matek realizując rolę nie dziecka a rodzica-własnego-rodzica. Dzieci te reagują na wszelkie przejawy negatywnych emocji matek. Uśmierzają ich żal, łagodzą gniew i napięcie w sytuacjach stresujących. Reagują na ich stan emocjonalny i wpływają na niego terapeutycznie, oddalając się tym samym od własnego ciała, pełnego dyskomfortu i lęku który odczuwają w kontakcie z niestabilnym rodzicem. Doświadczenie pokazuje, że za to opiekuńcze, parentyfikacyjne i zarazem terapeutyczne działanie zastępczemu dziecku przyjdzie zapłacić niemałą cenę w jego przyszłych, dorosłych relacjach.
W dzieciństwie parentyfikacja pogłębia symbiotyczne, zależne uwikłanie dziecka w relacje z rodzicem. W mojej kilkunastoletniej praktyce psychoterapeutycznej obserwuję że zjawisko odwrócenia ról często manifestuje się na bardzo pierwotnym, cielesnym poziomie doznań pacjentów z którymi pracuję. Zaobserwowałam również, że ma ono często wpływ na pojawienie się zaburzeń psychosomatycznych, lękowych i hipochondrycznych u tychże osób. Te i inne trudności przywołują zastępcze dzieci do gabinetów psychoterapeutów. Emocjonalna pustka, narcystyczna depresja, cierpienie i brak kontaktu z własnymi uczuciami są początkiem ich drogi do odnalezienia zagubionej w przeszłości własnej, unikatowej, indywidualnej tożsamości, wyzwolonej z rodzicielskich projekcji. Bardzo wielu lekarzy, pracowników socjalnych i psychologów jest dziećmi zastępczymi. Dorośli ci mają przed sobą trudne zadanie wyzwolenia się z systemowej roli ratownika rodziny i archetypowego bohatera. Na ścieżkach swojego rozwoju, kiedy wypalenie pomocowymi aktywnościami pogłębia oddalenie od własnych potrzeb i uwiera, osoby te podejmują się często zadania odszukania swojej prawdziwej – wolnej od roszczeń ego i projekcji otoczenia – tożsamości.

ciąg dalszy artykułu znajduje się TUTAJ

„Dziecko w świecie – świat w dziecku” Międzynarodowa Konferencja Psychologiczna poświęcona psychoterapii i wsparciu dziecka w rozwoju

Miałam przyjemność zorganizować z ramienia oddziału szczecińskiego Polskiego Towarzystwa Psychologicznego niesamowite wydarzenie! W dniach 26-27 października 2018 odbyła się w Szczecinie Międzynarodowa Konferencja poświęcona psychoterapii i wsparciu dziecka w rozwoju pt. „Dziecko w świecie – świat w dziecku”.

Problemy psychologiczne dzieci we współczesnym świecie eskalują. Stwarza to zarówno palącą potrzebę wsparcia dzieci w ich rozwoju, jak i wyposażenia w nowe, innowacyjne umiejętności specjalistów służących im na co dzień wszechstronną pomocą. Oddział szczeciński Polskiego Towarzystwa Psychologicznego zaprosił psychologów do wzięcia udziału w Międzynarodowej Konferencji przybliżającej szczególnie cenne na tym polu osiągnięcia współczesnej psychoterapii i psychologii. To była wyjątkowa okazja dla wszystkich profesjonalistów pracujących na co dzień z dziećmi, aby na miejscu, w Szczecinie mogli skorzystać z cennych międzynarodowych doświadczeń psychoterapeutów dziecięcych i zarazem superwizorów sztuki leczenia duszy : Dr Katarzyny Walewskiej z Międzynarodowego Towarzystwa Psychoanalizy(IPA), Dr Jőrga Rasche z Międzynarodowego Towarzystwa Psychologii Analitycznej (IAAP), Ruth Nőel-Hermann ze Szwajcarskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz Elżbiety Zubrzyckiej założycielki Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego i autorki bajek terapeutycznych dla dzieci.

Konferencja umożliwiła nie tylko wymianę doświadczeń ale przede wszystkim spotkanie się wielu specjalistów działających w obszarze psychoterapii dzieci i młodzieży. Drugiego dnia konferencji uczestnicy mogli wziąć udział w warsztatach praktycznych. Zaprosiłam uczestników konferencji na dwa warsztaty mojego autorstwa:

Pierwszy zatytułowany „O czym milczą dzieci? Psychoterapia mutyzmu wybiórczego.” dotyczył psychoterapii mutyzmu wybiórczego a drugi

„Kiedy ciało przemawia. Psychoterapia zaburzeń psychosomatycznych u dzieci i dorosłych.” leczenia zaburzeń psychosomatycznych

Tutaj więcej na temat tego WYDARZENIA

Sandplay Therapy – jak to się zaczęło – cz 3

Monika Heinzel-Junger – 10–12 czerwca 2011

W czerwcu ponownie spotkaliśmy się przy piaskownicy w Centrum Sandplay w Szczecinie – tym razem z Moniką Heinzel-Junger – psychoterapeutką dzieci, młodzieży i dorosłych, terapeutką systemową par i rodzin, superwizorką, trenerką oraz terapeutką Sandplay.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Był to moment, w którym coraz mocniej przechodziliśmy od uczenia się metody do jej rzeczywistego stosowania. Zaczęlismy pracować pod superwizją ta metodą z dziećmi ale nie przestawaliśmy się uczyć pod okiem naszych mentorów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Poznawaliśmy różne formy settingu Sandplay, zdobywaliśmy własne doświadczenia, ale przede wszystkim rozpoczęliśmy grupową superwizję pierwszych przypadków prowadzonych już przez polskich terapeutów. Piaskownice w Centrum przestawały być wyposażeniem szkoleniowym. Zaczynali pojawiać się przy nich prawdziwi pacjenci i ich historie.

dr med. Thomas Mantel – 22–24 lipca 2011

Lipiec przyniósł spotkanie z dr. med. Thomasem Mantelem – psychiatrą dziecięcym, neurologiem i psychoterapeutą, przez wiele lat związanym z DGST i ISST.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Seminarium poświęciliśmy rozwojowi dzieci i młodzieży, ze szczególnym uwzględnieniem bardzo wczesnego, przedwerbalnego okresu życia. Pracowaliśmy na zajęciach dodatkowo z aktywną imaginacją, muzyką, ruchem i symbolem. Coraz wyraźniej mogliśmy doświadczać jednej z najważniejszych właściwości Sandplay: możliwości docierania do tych obszarów psychiki, dla których słowa bywają niewystarczające albo których doświadczenie powstało jeszcze zanim słowa mogły się pojawić.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ważną częścią spotkania ponownie była kontynuacja superwizji przypadków prowadzonych w Polsce.

Ursula M. Wachter i dr med. Karl-Klaus Madert – 12–14 sierpnia 2011

Jedno z ostatnich seminariów tego intensywnego cyklu poprowadzili wspólnie Ursula M. Wachter – psychoterapeutka, psychoanalityczka jungowska, członkini ISST i arteterapeutka – oraz dr med. Karl-Klaus Madert, neuropsychiatra, psychoanalityk jungowski i terapeuta pracujący również z ciałem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tym razem znaleźliśmy się bardzo blisko tematu, który później wielokrotnie powracał w naszej praktyce: traumy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób traumatyczne doświadczenie zapisuje się nie tylko w psychice, ale również w układzie nerwowym i w ciele. Poznawaliśmy narracyjną formę Sandplay Therapy i zastanawialiśmy się nad możliwościami wykorzystania tej metody w pracy z zaburzeniami więzi, depresją, zaburzeniami osobowości oraz trudnościami rozwojowymi dzieci i młodzieży.

A potem zaczęła się prawdziwa praktyka

Seminaria były niezwykle ważne, ale z dzisiejszej perspektywy widać, że były dopiero początkiem. Równolegle uczestnicy projektu podejmowali self experience z Prof. dr hab. Krzysztofem Rutkowskim z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, korzystali z superwizji indywidualnych i grupowych i krok po kroku zdobywali doświadczenie w samodzielnej pracy Sandplay. Ciągle byliśmy w drodze. Ja po skończonym całościowym 4 letnim szkoleniu psychodynamicznym z psychoterapii w Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego postanowiłam zostać analityczka jungowską i rozpoczełam scieżkę Routerską w IAAP International Association for Analytical Psychology.

Za nasza sprawą w Szczecinie powstawały kolejne, profesjonalnie wyposażone gabinety. Pojawiły się w nich piaskownice i kolekcje miniatur. A przede wszystkim – pojawili się zadowoleni pacjenci. W ramach naszego projektu ponad 130 młodych osób w wieku od 15 do 25 lat otrzymało bezpłatną pomoc psychoterapeutyczną, obejmującą średnio 24 sesje Sandplay. Łącznie polscy terapeuci odbyli około 2400 godzin superwizowanej pracy terapeutycznej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To właśnie tutaj teoria spotkała się z praktyką. Miałam przyjemność opowiadać o metodzie Sandplay podczas wielu wartościowych spotkań konferencyjnych m.in. w Kuratorium Oświaty i na uczelniach wyższych.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Historia, która trwa

Kiedy dzisiaj wracam myślami do 2011 roku, widzę, że nie był to po prostu kolejny projekt szkoleniowy ani seria zwykłych seminariów. Było to wyjątkowe spotkanie ludzi, kultur i różnych tradycji psychoterapeutycznych. Była w tym doświadczeniu ciekawość, ogrom pracy, podróże pomiędzy Polską i Niemcami, godziny rozmów, superwizji i wspólnego przyglądania się obrazom powstającym w piasku. Było też doświadczenie uczenia się od wyjątkowych osób, Nauczycieli, którzy Sandplay praktykowali i rozwijali przez wiele lat.

Z perspektywy czasu najbardziej porusza mnie jednak to, że coś, co zaczęło się od pierwszej podróży do Apfelstetten i przywiezionej stamtąd piaskownicy, nie skończyło się wraz z zakończeniem projektu. To nadal trwa i przybiera rozmaite formy. Jedną z nich jest projekt Laboratorium Sandplay i przekazywanie metody kolejnym pokoleniom terapeutów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Sandplay pozostało ze mną i trwa. Stało się częścią mojej pracy klinicznej, myślenia o pracy niewerbalnej w psychoterapii i psychoanalizie, szczególnie w pracy z dziećmi i niektórymi dorosłymi, a później również działalności szkoleniowej i międzynarodowej.

Dlatego wracam dziś do tej historii z dużym sentymentem i wdzięcznością. To właśnie wtedy zaczęła się moja droga z Sandplay Therapy – droga, która trwa do dziś.

Sandplay Therapy – jak to się zaczęło – część 2

Pierwsze szczecińskie seminarium poprowadziła w 2011 roku dr Anke Seitz – psycholog, analityczka jungowska, psychoterapeutka dzieci i młodzieży, członkini DGST i wykładowczyni Instytutu Jungowskiego w Stuttgarcie. Zaczęliśmy od źródeł – psychologii C.G. Junga, bez której trudno w pełni zrozumieć Sandplay Therapy. Rozmawialiśmy o symbolach, intuicji i aktywnej imaginacji, uczyliśmy się patrzeć na materiał pojawiający się w terapii nie tylko poprzez diagnozę i teorię, ale również poprzez obraz i znaczenie. Było też miejsce na własną twórczość, pracę z gliną oraz wspólne przyglądanie się przypadkom klinicznym.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

dr med. Jörg Rasche – 6–8 maja 2011

Kolejne spotkanie poprowadził analityk jungowski dr med. Jörg Rasche. To seminarium było dla nas szczególnie interesujące, ponieważ Sandplay zaczęło być osadzane w polskim kontekście kulturowym. Rozmawialiśmy o symbolach, mitologii i znaczeniu kultury, ale także o Szczecinie – mieście o skomplikowanej historii i tożsamości – oraz o problemach młodych ludzi żyjących właśnie tutaj.

Coraz wyraźniej stawało się dla nas jasne, że Sandplay nie jest metodą, którą można po prostu „przenieść” z jednego kraju do drugiego. Symbol zawsze wyrasta również z kultury, historii i miejsca, w którym żyje człowiek.

dr med. Ulrike Hinsch – 13–15 maja 2011

Niedługo później przyjechała do nas dr med. Ulrike Hinsch – pediatra, psychoterapeutka Sandplay dzieci i młodzieży, członkini DGST i ISST. Tym razem skupiliśmy się na strukturze procesu terapeutycznego oraz rozwoju dziecka. Uczyliśmy się rozumieć obrazy powstające w piaskownicy w odniesieniu do kolejnych etapów rozwoju psychicznego.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Było to szczególnie ważne dla tych z nas, którzy pracowali z dziećmi i młodzieżą.

ciag dalszy TUTAJ

Sandplay Therapy – spotkanie z metodą – cz 1

Sandplay Therapy – jak zaczęła się nasza droga

Są takie projekty zawodowe, które zaczynają się od pomysłu, ciekawości i spotkania kilku osób i dopiero po latach widać, jak bardzo wpłynęły na dalszą drogę. Dla mnie właśnie taką historią jest spotkanie z metodą Sandplay Therapy.

W 2011 roku metoda ta była w Polsce prawie nieznana. Wszyscy odczuwaliśmy niedostatek metod dedykowanych pracy z dziećmi i młodzieżą. Pojawił się więc w zespole Pracowni Psychoedukacji pomysł, który był jednocześnie fascynujący i dość odważny: zaprosić do Polski doświadczonych terapeutów Sandplay, stworzyć w Szczecinie możliwość profesjonalnego szkolenia w tej metodzie, a następnie rozpocząć jej rzeczywiste stosowanie w pracy terapeutycznej.

Tak narodził się projekt realizowany dzięki współpracy Pracowni Psychoedukacji, Towarzystwa Wspierania Inicjatyw Kulturalno-Społecznych „TWIKS” oraz niemieckiego DGST – Deutsche Gesellschaft für Sandspiel-Therapie.

Szczególne znaczenie miało spotkanie z Linde von Keyserlingk, ówczesną przewodniczącą DGST.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To dzięki jej otwartości i zaangażowaniu mogliśmy wejść w świat niemieckiego Sandplay, poznać ludzi od lat rozwijających tę metodę i rozpocząć własną drogę szkoleniową.

Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, dokąd ta droga nas zaprowadzi.

Wszystko zaczęło się w Apfelstetten

Pierwszym ważnym krokiem była podróż do Niemiec. W dniach 25–27 marca 2011 roku nasza grupa robocza pojechała do Apfelstetten – miejsca związanego z niemieckim środowiskiem Sandplay Therapy. Było to nasze pierwsze tak intensywne spotkanie z metodą. Pod kierunkiem Linde von Keyserlingk i Moniki Heinzel-Junger poznawaliśmy nie tylko jej założenia, ale przede wszystkim doświadczaliśmy tego, czym Sandplay jest w praktyce. To spotkanie miało w sobie coś z doświadczenia liminalnego, z przekraczania progu. Teoria zaczynała nabierać kształtu, a piasek, miniatury i obrazy tworzone w piaskownicy stawały się językiem, którym można było opowiadać o świecie psychicznym inaczej niż poprzez słowa. Z Apfelstetten przywieźliśmy do Szczecina pierwszy zestaw do prowadzenia terapii Sandplay.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Można więc powiedzieć, że właśnie wtedy Sandplay symbolicznie przekroczyło próg naszej Pracowni i zaczęło swoją historię w Szczecinie.

Niemieccy nauczyciele przyjeżdżają do Szczecina

Po powrocie z Niemiec rozpoczął się bardzo intensywny czas. Do Szczecina zaczęli przyjeżdżać kolejni doświadczeni terapeuci, analitycy jungowscy i nauczyciele Sandplay. Każde spotkanie otwierało przed nami trochę inny obszar tej metody. Ciąg dalszy można przeczytać TUTAJ