Monika Heinzel-Junger – 10–12 czerwca 2011
W czerwcu ponownie spotkaliśmy się przy piaskownicy w Centrum Sandplay w Szczecinie – tym razem z Moniką Heinzel-Junger – psychoterapeutką dzieci, młodzieży i dorosłych, terapeutką systemową par i rodzin, superwizorką, trenerką oraz terapeutką Sandplay.

Był to moment, w którym coraz mocniej przechodziliśmy od uczenia się metody do jej rzeczywistego stosowania. Zaczęlismy pracować pod superwizją ta metodą z dziećmi ale nie przestawaliśmy się uczyć pod okiem naszych mentorów.

Poznawaliśmy różne formy settingu Sandplay, zdobywaliśmy własne doświadczenia, ale przede wszystkim rozpoczęliśmy grupową superwizję pierwszych przypadków prowadzonych już przez polskich terapeutów. Piaskownice w Centrum przestawały być wyposażeniem szkoleniowym. Zaczynali pojawiać się przy nich prawdziwi pacjenci i ich historie.
dr med. Thomas Mantel – 22–24 lipca 2011
Lipiec przyniósł spotkanie z dr. med. Thomasem Mantelem – psychiatrą dziecięcym, neurologiem i psychoterapeutą, przez wiele lat związanym z DGST i ISST.

Seminarium poświęciliśmy rozwojowi dzieci i młodzieży, ze szczególnym uwzględnieniem bardzo wczesnego, przedwerbalnego okresu życia. Pracowaliśmy na zajęciach dodatkowo z aktywną imaginacją, muzyką, ruchem i symbolem. Coraz wyraźniej mogliśmy doświadczać jednej z najważniejszych właściwości Sandplay: możliwości docierania do tych obszarów psychiki, dla których słowa bywają niewystarczające albo których doświadczenie powstało jeszcze zanim słowa mogły się pojawić.

Ważną częścią spotkania ponownie była kontynuacja superwizji przypadków prowadzonych w Polsce.
Ursula M. Wachter i dr med. Karl-Klaus Madert – 12–14 sierpnia 2011
Jedno z ostatnich seminariów tego intensywnego cyklu poprowadzili wspólnie Ursula M. Wachter – psychoterapeutka, psychoanalityczka jungowska, członkini ISST i arteterapeutka – oraz dr med. Karl-Klaus Madert, neuropsychiatra, psychoanalityk jungowski i terapeuta pracujący również z ciałem.

Tym razem znaleźliśmy się bardzo blisko tematu, który później wielokrotnie powracał w naszej praktyce: traumy.

Rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób traumatyczne doświadczenie zapisuje się nie tylko w psychice, ale również w układzie nerwowym i w ciele. Poznawaliśmy narracyjną formę Sandplay Therapy i zastanawialiśmy się nad możliwościami wykorzystania tej metody w pracy z zaburzeniami więzi, depresją, zaburzeniami osobowości oraz trudnościami rozwojowymi dzieci i młodzieży.

A potem zaczęła się prawdziwa praktyka
Seminaria były niezwykle ważne, ale z dzisiejszej perspektywy widać, że były dopiero początkiem. Równolegle uczestnicy projektu podejmowali self experience z Prof. dr hab. Krzysztofem Rutkowskim z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, korzystali z superwizji indywidualnych i grupowych i krok po kroku zdobywali doświadczenie w samodzielnej pracy Sandplay. Ciągle byliśmy w drodze. Ja po skończonym całościowym 4 letnim szkoleniu psychodynamicznym z psychoterapii w Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego postanowiłam zostać analityczka jungowską i rozpoczełam scieżkę Routerską w IAAP International Association for Analytical Psychology.
Za nasza sprawą w Szczecinie powstawały kolejne, profesjonalnie wyposażone gabinety. Pojawiły się w nich piaskownice i kolekcje miniatur. A przede wszystkim – pojawili się zadowoleni pacjenci. W ramach naszego projektu ponad 130 młodych osób w wieku od 15 do 25 lat otrzymało bezpłatną pomoc psychoterapeutyczną, obejmującą średnio 24 sesje Sandplay. Łącznie polscy terapeuci odbyli około 2400 godzin superwizowanej pracy terapeutycznej.

To właśnie tutaj teoria spotkała się z praktyką. Miałam przyjemność opowiadać o metodzie Sandplay podczas wielu wartościowych spotkań konferencyjnych m.in. w Kuratorium Oświaty i na uczelniach wyższych.


Historia, która trwa
Kiedy dzisiaj wracam myślami do 2011 roku, widzę, że nie był to po prostu kolejny projekt szkoleniowy ani seria zwykłych seminariów. Było to wyjątkowe spotkanie ludzi, kultur i różnych tradycji psychoterapeutycznych. Była w tym doświadczeniu ciekawość, ogrom pracy, podróże pomiędzy Polską i Niemcami, godziny rozmów, superwizji i wspólnego przyglądania się obrazom powstającym w piasku. Było też doświadczenie uczenia się od wyjątkowych osób, Nauczycieli, którzy Sandplay praktykowali i rozwijali przez wiele lat.
Z perspektywy czasu najbardziej porusza mnie jednak to, że coś, co zaczęło się od pierwszej podróży do Apfelstetten i przywiezionej stamtąd piaskownicy, nie skończyło się wraz z zakończeniem projektu. To nadal trwa i przybiera rozmaite formy. Jedną z nich jest projekt Laboratorium Sandplay i przekazywanie metody kolejnym pokoleniom terapeutów.

Sandplay pozostało ze mną i trwa. Stało się częścią mojej pracy klinicznej, myślenia o pracy niewerbalnej w psychoterapii i psychoanalizie, szczególnie w pracy z dziećmi i niektórymi dorosłymi, a później również działalności szkoleniowej i międzynarodowej.
Dlatego wracam dziś do tej historii z dużym sentymentem i wdzięcznością. To właśnie wtedy zaczęła się moja droga z Sandplay Therapy – droga, która trwa do dziś.

